Macierzyństwo

Nasze sposoby na spędzanie wolnego czasu

Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu, ale ciężko skupić się na czymkolwiek, skoro ciągle przewija się jeden i ten sam temat – koronawirus.

Odkąd przedszkole zostało zamknięte, większość mam spędza ze swoimi dziećmi 24 h godziny na dobę, ja także. Jest to czas, który spędzamy miło, ale też momentami wkrada się nuda, zbyt dużo niewykorzystanej energii, zwłaszcza u 5-latki, czy też tęsknota za rówieśnikami.

Fajnie jest mieć dzieciaki w domu, nie spieszyć się ze śniadaniem, wstaniem z łóżka, można się tulić dowoli (albo do czasu, aż któreś zgłodnieje 🙂 ). Skoro od rana mamy takie luzy, to znów ciężko je zagonić do ubierania się i mycia zębów, ale ostatecznie to ja wygrywam na placu boju!

Jak wygląda teraz nasza domowa codzienność?

Zazwyczaj po myciu zębów moje dzieci bawią się w berka (czytaj: zaczynają biegać po całym domu), w międzyczasie Wiki zaczyna zadawać pytania: Możemy lody? Jakiś słodycz? A może chociaż gumę miętową? Możemy??? Proooooosiiiiimyyyyy mamooooooo…

Jak tylko uda mi się dojść ze sobą do ładu (czasami z wyciągniętymi w moją stronę małymi rączkami nie jest to takie proste) zaczynamy się bawić: klocki, tory, puzzle, gry planszowe… Nauczyłam Wiki nawet grać w karty: w kenta i w wojnę. Zabaw i zabawek jest bardzo dużo, ale najtrudniej jest tak zorganizować czas, żeby zarówno pięciolatka, jak i niespełna 2-latek się nie nudzili.

Pomysły na spędzanie wolnego czasu z dziećmi, które u nas świetnie się sprawdzają:

– Pieczenie ciasteczek, robienie ciasta, czy chociażby galaretki;

– Słomki konstrukcyjne, klocki (koniecznie w sukience Elsy 😀 )

– Ciasto solne (mąka, sól, woda): najpierw robimy ciasto, później nadajemy mu kształt, pieczemy i malujemy; ciastolina też się super sprawdza

– Rysowanie na innym materiale niż papier (ja np. znalazłam w garażu niepotrzebny kawałek płyty wiórowej);

– Domowej roboty piasek kinetyczny (4 szlanki mąki, 1 szklanka oleju, starta kolorowa kreda)

Muszę przyznać, że jestem niezwykle szczęśliwa, że mam taras i las blisko domu, bo mimo wielu pomysłów na zabawę, dzieciaki potrzebują wyjść na świeże powietrze, czasem wariują w czterech ścianach, ja też.

Pierwszy tydzień minął nam bardzo beztrosko. I w zasadzie wszystko było ok, ale mam takie przekonanie, że chciałabym jak najlepiej wykorzystać ten czas. Ułożyć plan dnia, żeby wynieść z niego coś dobrego.

Dzisiaj spróbowaliśmy działać tak: po śniadaniu i higienie osobistej Wiki się „uczyła”. Ćwiczyliśmy pisanie liter i cyfr, później razem z Tymkiem słuchałyśmy anglojęzycznych piosenek, rymowanek. Zapisałam ją też na kurs online języka angielskiego, ciekawa jestem, czy będzie dla niej interesujący (zobaczymy w poniedziałek). Włączyłam dzieciom muzykę klasyczną, Wiki była zachwycona i z niedowierzaniem patrzyła, jak szybko można grać na pianinie. Nauczyłam ją grać gamę C-dur na zabawkowych organach.

Czy robiłybyśmy to wszystko gdyby nie było nakazu zostania w domu? Pewnie nie.

Mam jednak nadzieję, że to szaleństwo szybko się skończy. Każdy z nas potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a na dzień dzisiejszy nie wiadomo, co przyniesie jutro. A tymczasem, spróbujmy wykorzystać te chwile dobrze, z naszymi dziećmi, z naszą rodziną.

A wy, drogie mamy, jakie macie pomysły na wspólne spędzanie czasu z dziećmi? Koniecznie się podzielcie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *